O mnie

jaaCześć.

Witam Cię serdecznie na moim blogu, który stworzyłam z myślą o kobietach, mamach, mężczyznach, ojcach, ludziach, którzy szukają w życiu większej jakości. Chcących żyć pełnią życia. Świadomie i głęboko. Codziennie na nowo odkrywać kolory życia. Napajać się pięknem. Zależy mi, aby blog był szczery i autentyczny, bez zbędnego patosu, górnolotnych rad i tworzenia wokół siebie aury doskonałości. Jeżeli zboczę z kursu dajcie mi znać 😉

Od czternastu lat świadomie staram się zwiększać jakość swojego życia i stawać się lepszym człowiekiem. Psychologia, rozwój duchowy, pedagogika, filozofia, twórczość, praktyki duchowe pomagają mi w zrozumieniu samej siebie i w rozwoju osobistym. Moimi największymi nauczycielami na co dzień są moje dzieci, partner, przyjaciele, ludzie, zwierzęta, natura.

Jestem terapeutą (pedagogiem specjalnym), mamą, samozwańczą artystką. Pasjonuje mnie człowiek, sztuka i natura. A dokładniej psychologia, filozofia, teatr, taniec, arteterapia, poznawanie nowych miejsc.

Mam nadzieję, że pomożecie mi stworzyć tu miejsce pełne inspiracji, akceptacji, kreatywności i miłości.

(Visited 115 times, 1 visits today)

3 komentarze

  1. Ewa Dyrszka

    Grudzień 31, 2016 at 8:12 am

    Bardzo fajnie piszesz i masz rację, tylko mam dwa „ale”:
    1. pewne rzeczy bardzo trudno jest przekazać słowami, a im więcej słów, tym bardziej przekaz się w nich rozcieńcza, gubi
    2. przekaz pozasłowny też bywa zawodny, tak naprawdę to chyba każdy sam musi mądrzeć bez udziału innych ludzi, nauczycieli czy psychologów.
    Pozdrawiam.

    1. Jola

      Jola

      Luty 24, 2017 at 12:01 pm

      Dziękuję za cenny komentarz.
      Zgadzam się, że pewne rzeczy trudno jest ubrać w słowa i robiąc to upraszam wiele kwestii. Mam jednak poczucie, że słowa, nawet jak nieco zubożają rzeczywistość są ważne, ponieważ inspirują.
      Mi osobiście niezwykle pomogły studia, książki, psycholodzy, terapeuci, artyści w zrozumieniu pewnych rzeczy. Oświetlili miejsca, które wcześniej były poza zasięgiem mojego wzroku. Czasami bywało tak, że dopiero po wielu latach przychodziło zrozumienie, ale dzięki temu, że te kwestie zostały poruszone w przeszłości, łatwiej mi było je dostrzec i zrozumieć. Z tego też powodu staram się dzielić tym, co sama dostałam i uznałam za wartościowe 🙂
      Pozdrawiam bardzo ciepło.

  2. Carmela

    Marzec 26, 2017 at 10:12 pm

    Ja mam jedno ‚ale’. Pani nie jest lekarzem, czyli nie może Pani być dobrą matką, a takie fantazje na temat wychowania doprowadzają mnie do białej gorączki. Widząc w adresie ‚drankowska.pl’, myślałam, że jest to ‚dr Ankowska’ i że pisze Pani jako lekarz. Jak widać, myliłam się.

Leave a Reply