3 skuteczne sposoby na obniżenie samooceny

Oczywiście nikt nie chce świadomie obniżać swojej samooceny, mimo to zdarza się, że podejmujemy działania, które tę samoocenę obniżają. Warto przyjrzeć się temu co obniża samoocenę, by wyeliminować te czynniki i zmniejszyć ich moc oddziaływania. 

Pozwól, że przedstawię te trzy czynniki jako wewnętrzne archetypy. Sprawdziłam na własnej skórze, że znacznie łatwiej uporać mi się z wewnętrznymi głosami kiedy spojrzę na nie z dystansu bez utożsamiania się z nimi. Pragnę przedstawić Wam trzech nicponi: Porównywacz, Krytyk i Sierota. Czy, których z nich brzmi znajomo?

Porównywacz

Porównywacz to niepozorny gość, który szepcze do ucha:

– Ale ta kobieta jest niesamowita. Sławna, bogata, piękna, zaradna. Ach, fajnie było by być nią.

Albo,

– Wow, ten facet to ma życie. Kaloryfer na brzuchu, miliony na koncie i wszystko o czym marzy w zasięgu ręki. Stary, blado przy nim wypadasz, oj blado.

Miałaś przyjemność obcować z Porównywaczem w swoim życiu? Lubi wychodzić ze swojej kryjówki, gdy oglądasz zdjęcia na Instagramie, czytasz o gwiazdach show biznesu, milionerach albo słuchasz ubarwionych historii znajomych.

Niby motywuje, wskazuje kierunek rozwoju, zachęca do modelowania „lepszych” od Ciebie, ale za jaką cenę?! Za cenę Twojej samooceny! Za cenę bycia sobą. No wiem, wiem bycie sobą jest już tak wyświechtane, że zbiera się na mdłości, ale umówmy się, nawet jeżeli brzmi to jak banał, to: urodziłeś się by być sobą, nikim innym być nie będziesz!

Tak mocno uwierzyliśmy, że ludzką wartość można zmierzyć, że trudno nam teraz wyjść poza ten schemat myślenia. Nie ma uniwersalnej skali, która wyznacza wartość człowieka. W każdej epoce, na każdym kontynencie, w każdej grupie społecznej mierniki wartości różnią się od siebie; wyznacznikiem wartości mogą być pieniądze, pozycja społeczna, wygląd, ilość narodzonych synów, wielkość stopy, ilość zabitych mamutów. Czy nie wydaje Ci się to absurdalne?

 

Krytyk

Tego Pana chyba wszyscy znacie, prawda? Ja znam go znakomicie. Pod przykrywką dobrego wujka wytyka mi różne błędy, oczywiście w dobrej mierze. Przecież bez jego udziału już dawno bym się ośmieszyła i nigdy nie rozwinęła swoich umiejętności do perfekcji 😉 Otóż jest całkiem odwrotnie.

Krytyk wysysa dobrą energię, zaniża samoocenę i zabiera radość. Jednych motywuje do większego wysiłku innym zabiera moc do działania. 

Krytyk może być Twoim wewnętrznym głosem, abo rzeczywistą osobą z Twojego otoczenia. Rodzic, który chce byś była lepsza niż jesteś, w dobrej mierze krytykuje Cię, byś bardziej się starała. Albo koledzy, którzy w formie żartu, czy niezwykle inteligentnego sarkazmu wytykają Ci Twoje wady, dodając, na koniec, że nie znasz się na żartach czy jesteś przewrażliwiona. Może to być sfrustrowany szef, który widzi tylko złe strony życia i skupia się na Twoich potyczkach. Takich ludzi najlepiej unikać, a jak się nie da, to stawiaj im wyraźnie granice, których nie mogą przekraczać.

A co z tymi krytykami w Twojej głowie? Przyjrzyj się im bliżej i zobacz jakie kierują nimi motywy. Zazwyczaj wewnętrzny krytyk chce nas chronić. Dogadaj się z nim i wytłumacz, że niekonstruktywna krytyka w niczym nie pomaga. Krytyk mówi jacy powinniśmy być, sugerując, że coś jest niewłaściwego w tym jacy jesteśmy. Poczucie, że nie jestem taka jaka powinnam być powoduje wstyd i poczucie winy. Najgorsze jest to, że Krytyka nigdy się nie zaspokoi, zawsze może być przecież lepiej 🙂

Co zrobić? Stwórz realny obraz samego siebie. Pokochaj i zaakceptuj siebie taką jaka jesteś tu i teraz. Krytyk straci swoją moc. Ten groźny pies, zamieni się w małego, głośno szczekającego pieska, z którym nie wiadomo, co zrobić, więc najlepiej zignorować.

Sierota

Sierota idzie do nas zgarbiona, powłócząc nogami, z twarzą ukrytą za włosami. Obwinia świat za własne problemy. Czuje się bezradna i bezsilna dlatego oczekuje, że inni zaspokoją jej potrzeby. Nie podejmuje wyzwać, unika odpowiedzialności. Zamiast działać siedzi i marudzi.

Jeżeli posłuchasz Sieroty i zrezygnujesz z działań oddasz swoje życie w ręce losu czy innych ludzi, tracąc w ten sposób poczucie kontroli. To ucieszy Sierotę, bo nie będzie musiała brać odpowiedzialności. Już więcej nie upadnie, bo przecież już leży. Może skupić się na marudzeniu i użalaniu nad sobą. A jak coś pójdzie nie tak, to świat jest zły, inni ludzie są źli, bo przecież to nie ona trzyma ster, to nie ona ponosi odpowiedzialność.

I to jest moment kiedy trzeba przerwać błędne koło. Z niską samooceną, z brakiem wiary i sił wstajemy, przejmujemy ster. Działamy na przekór Sierocie. Działanie i odpowiedzialność przywraca poczucie mocy i wysoką samoocenę, a Sierota znika.

Małymi krokami do celu. Napisz co jest dla Ciebie ważne, a później wypisz krok po kroku jak możesz dojść do celu. Sedno tkwi w drodze, to droga odbuduje w Tobie poczucie mocy. Widzisz, że masz moc zmieniania swojego życia, masz siłę posuwać się do przodu.

Cel musi być zgodny z TWOIMI potrzebami i marzeniami, bo inaczej szybko stracisz wewnętrzną motywację. 

 

A na koniec jeszcze trochę namieszam, bo nic nie jest takie proste i biało czarne 😉 Krytyk, Porównywacz i Sierota mają też swoją jasną stronę. Bywają przydatni. Oczywiście odpowiednio podani i w niewielkiej ilości 🙂

Porównywacz może wskazać nam nowe drzwi lub zainspirować do nowych działań.

Konstruktywny Krytyk nakierowuje nas na odpowiednie tory, pokazuje co nie działa, nad czym musimy pracować i jakie mamy wady. 

Dojrzała sierota „zna sens pokory, potrafi ocenić odpowiednio swoje możliwości, realnie ocenia przyczyny nieskutecznych działań, nie ryzykuje niepotrzebnie i nie popisuje się.” (Z.W.Dudek, Podstawy psychologii Junga).

Czy znasz jeszcze jakieś sposoby obniżania samooceny?

(Visited 81 times, 1 visits today)
Facebookgoogle_plus

12 komentarzy

  1. Katarzyna Płuska

    Maj 11, 2017 at 2:21 pm

    Rewelacyjny wpis – taka moja ulubiona tematyka. Mnie chyba najbardziej osłabia krytyk. Jest dla mnie najmocniejszą formą delegalizacji mojego poczucia wartości, samooceny. Pozdrawiam Katarzyna

    1. Jola

      Jola

      Maj 12, 2017 at 4:20 pm

      Dziękuję Katarzyna. To ta jak u mnie, uparty z niego gość 😉

  2. Helena Rojek-Osowska

    Maj 11, 2017 at 4:31 pm

    Potrzebny było mi spojrzenie drugiego człowieka na obecny problem. I dobrze dobrany tytuł do artykułu, zachęca i ciekawi.

    1. Jola

      Jola

      Maj 12, 2017 at 4:20 pm

      Dziękuję 🙂

  3. blogierka

    Maj 11, 2017 at 11:45 pm

    Swietnie to przedstawiłaś!
    Ja chyba najczęściej goszczę u siebie krytyka :/.
    Dzięki za pokazanie też tej pozytywnej strony 🙂

    1. Jola

      Jola

      Maj 12, 2017 at 4:19 pm

      Dziękuję 🙂

  4. B

    Maj 12, 2017 at 11:51 am

    Super wpis, u mnie chyba za często porownywacz dochodzi do głosu 😂

    1. Jola

      Jola

      Maj 12, 2017 at 4:21 pm

      Dziękuję 🙂 Życzę Ci by było go mniej, wiem, że czasami nie jest łatwo dogadać się z wewnętrznymi głosami, ale można 🙂 Pozdrawiam ciepło

  5. Paulina

    Maj 15, 2017 at 8:54 am

    Świetny wpis 🙂 Zgadzam się te 3 aspekty potrafią bardzo podciąć nam skrzydła. Sama świadomość o ich obecności dużo już zmienia 🙂

  6. Danuta Brzezińska

    Maj 15, 2017 at 9:28 am

    Och te porównywacze chodzą za nami od dzieciństwa. Wielu moich klientów się z nimi boryka.

  7. Ula

    Czerwiec 20, 2017 at 9:55 am

    Fajny wpis, ja bym dodala jeszcze perfekcjonistę co tak winduje oczekiwania wobec siebie i otoczenia ze sam nie jest w stanie ich spelnic.

    1. Jola

      Jola

      Czerwiec 20, 2017 at 10:01 am

      Witaj Ula. Dzięki za komentarz. Zgadzam się, perfekcjonista idealnie wpisuje się w temat. Daje nieustanne poczucie, że nie jest się wystarczająco dobrym, co zabiera radość życia i lekkość bycia. Pozdrawiam ciepło 🙂

Leave a Reply