Motywacja wzrostu i braku. Jak iść przez życie pełnym pary i wigoru.

Dziś trochę teorii i trochę praktyki. O potrzebach. O motywacji wzrostu i braku. Oraz o tym,  jak rozbudzić w sobie motywację wzrostu (i czemu właśnie ją).

Motywacja. Ach ta motywacja. Po co ona nam w ogóle? Przereklamowany byt, czy rzeczywiście przydatna sprawa?

Póki mamy potrzeby, póty chcemy je zaspokajać, a żeby je zaspokoić musimy działać. Musimy mieć energię, by iść do przodu, by zdobywać, zmieniać, rozwijać. Potrzebujemy motywacji przez całe życie. Nie myśl, że jak dojdziesz na szczyt góry, to będzie koniec Twojej podróży. Po zaspokojeniu jednych potrzeb rodzą się kolejne. A droga na szczyt jest pełna trudów. Po co więc iść? Bo życie to ruch. 

Czy możemy pozbyć się potrzeb? Możemy je stłumić. Jednak każdy człowiek odczuwa potrzeby, tak jest zaprogramowany nasz gatunek. Nie mówię o wyjątkach, oświeconych osobach, które wyzbyły się nawet potrzeby jedzenia. Ja mam potrzeby i przypuszczam, że i Ty. To teraz zastanówmy się jakie są te nasze potrzeby. 

 

motywacja wzrostu

 

Zapewne pamiętasz piramidę potrzeb Maslowa? Pozwól, że przypomnę pokrótce hierarchie potrzeb. Podstawowe potrzeby, to potrzeby fizjologiczne (tj. jedzenie czy sen). Gdy mamy je zaspokojone pojawiają się potrzeby bezpieczeństwa. Dopiero po nich pojawia się potrzeba tworzenia bliskich relacji, wynikająca z poczucia osamotnienia. Kolejny poziom to potrzeba szacunku i uznania. Pragnienie bycia ważnym i wartościowym. U jednych będzie się objawiać jako potrzeba dominacji, sławy, bycia podziwianym. U innych jako wolność i szacunek w swoich oczach oraz w oczach innych ludzi. I tak dochodzimy do potrzeby samorealizacji. Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb, człowiek zaczyna czuć potrzebę rozwijania własnego potencjału. Odczuwa potrzebę zrozumienia swojej wewnętrznej natury i dążenia do harmonii, integracji, jedności. Odczuwa ogromną potrzebę rozwijania swoich talentów i zdolności, by wypełnić życiową misję.

 

Wznieś się na wyżyny swoich możliwości

 

Pragnę dodać od siebie, że to nie jest tak, że każda potrzeba budzi się zaraz po zaspokojeniu tej postawionej niżej w hierarchii. One mogą pojawiać się w nas, w tym samym momencie. Ludzie umierający z głodu w obozach koncentracyjnych też mieli potrzebę tworzenia relacji, potrzebę szacunku, czy potrzebę doświadczania piękna. Człowiek jest dużo bardziej skomplikowany, ale dla potrzeb zrozumienia pewnych mechanizmów warto jest na chwilę uprościć działanie człowieka. Dlatego teraz zobaczmy w jaki sposób dążymy do zaspokajania tychże potrzeb. Jaka motywacja dominuje u Ciebie?

Motywacja wzrostu czy motywacja braku.

Kierując się motywacją wzrostu chcemy zaspokoić potrzeby jedna po drugiej, by wznieść się ponad podstawowe potrzeby i rozwijać swój potencjał. Kierując się motywacją braku chcemy po prostu zapełnić wewnętrzna pustkę, którą odczuwamy z powodu braku. To tak jak z głodem. Kierując się motywacją braku jesz po to, by przestać czuć nieprzyjemne ssanie w żołądku. Nieważny jest smak potrawy, nieistotne jest to, po co jesz (żeby mieć zdrowy, silny organizm). Istotne jest, by przestać czuć te nieprzyjemne uczucie głodu. Osoby kierujące się motywacją braku nie lubią odczuwać pragnienia. Potrzeby stanowią dla nich problem. W miarę możliwości pozbywają się tych potrzeb, zaprzeczają im, spychają do nieświadomości, by nie czuć już tego nieprzyjemnego uczucia braku. W ten sposób niestety pozbywają się samych siebie.

Brak motywacji

 

Natomiast osoby kierujące się motywacją wzrostu lubią odczuwać pragnienie. Akceptują potrzeby i zaspokajają je. Ich celem nie jest doświadczyć ukojenia, ulgi czy odpoczynku. Osoby z motywacją wzrostu po zaspokojeniu potrzeby mają jeszcze większą motywację do działania, do rozwoju, do pięcia się na szczyt góry. Dają z siebie na maksa i całkowicie angażują się w swoje działanie, przez co odczuwają radość i ekstazę, bo dla nich droga jest celem. Im więcej osiągają, tym dalej chcą iść. Dla osób z potrzebą braku celem jest stan przyjemności, który odczuwają po zaspokojeniu potrzeby. Wtedy nieprzyjemne napięcie mija i rozkoszują się chwilową przyjemnością. Tym samym spada motywacja. Dopiero kiedy przyjemność gaśnie i pojawia się wewnętrzna pustka, zaczynają dążyć do zaspokojenia potrzeby, lub zaprzeczają jej, by jeszcze przez chwilę pobyć w stanie niepragnienia.

 

Motywacja a relacje z ludźmi.

Według Maslowa motywacja, którą kierujemy się w życiu, wpływa również na nasze relacje z innymi ludźmi. Uzależnienie od ludzi jest większe, gdy motywujemy się brakiem, co czyni, że jesteśmy bardziej interesowni i potrzebujący. Z tego też powodu, możemy nawiązywać relacje bardziej na zasadzie kontraktu, wybierając osoby przydatne. Kierując się motywacją wzrostu jesteśmy bardziej niezależni i dzięki temu bardziej zdolni do bezwarunkowej miłości, ponieważ nie potrzebujemy ludzi do zaspokajania swoich potrzeb. Osoby kierujące się motywacją wzrostu więcej koncentrują się na świecie niż na sobie. Są mniej egocentryczne, bardziej wyzwolone, twórcze i ekspresyjne.

 

Uwolnij się z poczucia braku mocy

 

Zdaniem Abrahama Maslowa każdy człowiek z natury jest dobry lub neutralny. Ludzie bywają okrutni nie z powodu swej natury, ale z powodu gwałtownych reakcji wynikających z frustracji z niezaspokojonych potrzeb.

Jeżeli uznamy, że wewnętrzna natura człowieka jest dobra, to nie należy jej tłumić! A wręcz przeciwnie, należy uzewnętrzniać i rozwijać naszą prawdziwą naturę. Rdzeń naszej osobowości jest słaby i delikatny, łatwo ulega nawykom oraz presji kulturowej. Pomimo to wewnętrzna natura nie znika i jeżeli jest stłumiona domaga się aktualizacji.

Dyscyplina, wyrzeczenia, frustracja, a nawet cierpienie jest potrzebne do rozwijania naszej wewnętrznej natury. Trudne doświadczenia wzmacniają nasze ja, poczucie sprawstwa, szacunku dla siebie i poczucia pewności. Pokonywanie trudności rozwiewa wątpliwości i lęk.

 

Bądź gotowy na wyrzeczenia

 

Jak więc wyzwolić w sobie motywację wzrostu:

1. Uświadom sobie swoje potrzeby i zaakceptuj je. 

2. Postaw cel zgodny z Twoimi potrzebami.

3. Zastanów się jak możesz dojść do celu, jaką drogą. Wymyśl kilka dróg, bądź kreatywny, nie bój się głupich pomysłów. Dziś stojąc u podnóża gór nie jesteś w sanie zobaczyć drogi, ona będzie ukazywać się przed Twoimi oczami krok po kroku, ale już dziś zastanów się jak ona może wyglądać. Stwórz kilka różnych wariantów, jeden odważny, drugi szalony, trzeci roztropny itp.

4. Wyobraź sobie siebie dążącego do celu i poczuj pozytywne emocje związane z drogą, a nie celem.

5. Zrób pierwszy krok. Mały pierwszy krok. Nie musisz od razu skakać nad przepaścią, by skrócić sobie czas dotarcia do celu. Powoli krok po kroku. Rozkoszuj się drogą. Idź w swoim tempie.

6. Bądź elastyczny i otwarty na nowe możliwości oraz szanse jakie będą się pojawiać na Twojej drodze. Ciągle jednak miej ten wewnętrzny kompas, żeby nie stracić celu z oczu. Mogą bowiem pojawić się rozpraszacze, niepotrzebne kusicielki, czy rzekome skróty. Pamiętaj dokąd zmierzasz.

7. Bądź gotowy na wyrzeczenia, frustracje, ból. Znajdź w nich smak wygranej. Ja się okropnie obawiam porażek i żeby nie poddawać się przy pierwszym potknięciu, mówię do siebie (z góry przepraszam za brzydkie słowa): „Kurde, Jolka nie łam się! Jestem z Ciebie dumna, osiągnęłaś porażkę to znaczy, że nie siedzisz na dupie, tylko próbujesz. Szacun. Trzymaj tak dalej!”. Bądź dumny ze swoich siniaków, oznaczają, że podjąłeś próbę nauczenia się chodzić!

Upadłeś? Wstań!

 

A teraz na przykładzie.

Potrzeba – twórczy rozwój

Cel – napisanie książki

Droga odważna – napisać książkę, przez czas pisania (to zazwyczaj trwa kilka lat) odkładać pieniądze, za które sam wydasz swoją książkę i zajmiesz się jej promocją.

Droga rozważna – zapisać się na kurs, pisać opowiadania, publikować na forach, uczyć się na podstawie konstruktywnej krytyki, napisać książkę, wydać w wersji elektronicznej i pozwolić ludziom pobierać za darmo (zdobyć pierwszych fanów), napisać kolejną książkę, znaleźć wydawnictwo).

Droga szalona – porzucić wszystko, wyruszyć w podróż życia, spać pod gołym niebem, jeździć po wioskach duchowych, tam pracować i żyć, pisać bloga o swoich doświadczeniach, zyskać popularność, w międzyczasie napisać książkę, wydać w wersji elektronicznej, sprzedawać za symboliczne pieniądze, znaleźć wydawnictwo, sponsora.

Szukaj różnych dróg osiągania celów

Ogranicza nas tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia. Nie bój się wymyślać irracjonalnych pomysłów, szukaj nieszablonowych rozwiązań, baw się tym. A potem powolutku wprowadzaj je w życie i modyfikuj. Krok po kroku, a nowe horyzonty będą obdarowywać Cię nowymi możliwościami. I jak upadniesz, odpocznij, nabierz sił, otrzep się i idź dalej.

 

Powodzenia!

 

Bibliografia:

Maslow A., W stronę psychologii istnienia, Warszawa 1986

 

 

(Visited 163 times, 1 visits today)
Facebookgoogle_plus

Leave a Reply