Nadwrażliwość – dlaczego warto ją pielęgnować i jak wycisnąć z niej to co najlepsze.

Każdy z nas ma inną czułość układu nerwowego, im delikatniejszy układ nerwowy tym intensywniej odbieramy bodźce. Z tego powodu osoby wysoko wrażliwe szybciej odczuwają zmęczenie i potrzebują organizować znacznie więcej czasu na regenerację. Zwłaszcza trudne jest to do zaakceptowania ekstrawertykom którzy uwielbiają działać, spotykać się z ludźmi i wystawiać na bodźce. Z powodu szybkiego męczenia się mogą odczuwać frustracje i niezadowolenie z siebie. Dodatkowo inną trudnością jaką niesie ze sobą nadwrażliwość jest nadmierne przeżywanie tego co dzieje się wokół, roztrząsanie i analizowanie spraw, a także tworzenie wielu scenariuszy. To bogate życie wewnętrzne także pozbawia energii i zasobów. Jednak to tylko jedna strona nadwrażliwości, po drugiej znajduje się ogromne bogactwo doznań, głębokie doświadczenia i uczucia, które nadają życiu intensywnego smaku i poczucie sensu. Nadwrażliwość to nie tylko utrudnienia, to również dary takie jak empatia, kreatywność, wrażliwość na piękno, doświadczanie jedności i ekstazy, wznoszenie się ponad ziemskie ograniczenia.

Wrażliwość to zaleta

Świadomość tego jakie dary i jakie ograniczenia niesie ze sobą wysoka wrażliwość pomaga tak zorganizować dzień, by czerpać jak najwięcej korzyści z nadwrażliwości. Zamiast porównywać się z innymi, dobrze jest poznać swój własny rytm i dostosować do niego zadania. Dzięki temu możemy korzystać z atrybutów nadwrażliwości. Nadwrażliwość wzmaga empatię, daje przestrzeń innym do tego by byli sobą, zachęca do poznawania zamiast zmieniania, uczy bezwarunkowej miłości i delikatności. To wszystko jest potrzebne i doceniane we współczesnym świecie. Tak przynajmniej wynika z moich doświadczeń. Kiedy zaczęłam doceniać nadwrażliwości zobaczyłam, że świat zmierza ku ideom zgodnych z nadwrażliwcami. Coraz bardziej popularna robi się pedagogika Montessori, komunikacja bez przemocy, wychowanie w szacunku… 

Moc nadwrażliwości

Moc wydawała mi się równoznaczna z siłą zwierzęcą, rozpychaniem się łokciami, walką o swoje. Myślałam, że jestem słaba, krucha, a okazało się, że moc ma również inny wymiar. Siła płynie z postawy i myśli. Okazało się, że walka wcale nie jest potrzebna, umiejętność wyrażania swoich potrzeb i myśli w jasny i klarowny sposób jest jednym z najlepszych sposobów osiągania celów. Ludzie w większości mają dobre intencje i chcą żyć w harmonijnym świecie, gdzie każdy może zaspokajać swoje potrzeby. Mam poczucie, że siła wynikająca z empatii, szacunku i miłości znacznie bardziej pomaga przetrwać we współczesnym świecie.

Bezwzględna szczerość wobec siebie, zrozumienie i akceptacja tego kim jesteśmy według mnie jest najlepszą drogą ku spełnieniu i samorealizacji. 

Na koniec dodam, że będąc osoba nadwrażliwą dobrze jest dbać o to by otaczać się pięknem i sztuką, z tego też względu na koniec mam dla Was wiersz o nadwrażliwości.

(Visited 28 times, 1 visits today)
Facebookgoogle_plus

Leave a Reply